czwartek, 27 grudnia 2012

Londyńska seria - "Strażnik" skończony


W Święta miałam wreszcie trochę więcej czasu na moje xxx.
Dokończyłam i ,po wypraniu i wyprasowaniu, oprawiłam strażnika.
Jest on trzecim obrazkiem z londyńskiej serii. Jeśli chodzi o długość trwania jego powstawania to zeszło mi nad nim najdłużej w porównaniu z poprzednimi. Ale to wszystko przez te święta :P
Duży wpływ na szybkość haftowania miała przeważająca ilość szarych kolorów. Jak już pisałam wcześniej, gdy w obrazku była większa ilość czerwieni to szło mi szybciej:)
Już przygotowałam do haftowania kolejną część z "londyńskiej serii", którą jest skrzynka pocztowa. Tam zdecydowanie na obrazku przeważa czerwień.



















A tak wyglądają, na razie, trzy z czterech. Wiszą na ścianie w mojej pasmanterii.
Jak widać jest też miejsce na czwarty obrazek :P






W drugi dzień świąt nadrobiłam też zaległości w drugim rozpoczętym obrazkiem. Jest nim czarny kotek od DMC. Już jest prawie całe ciałko kotka. Dziś pewnie powstanie też głowa:P






Na obróżce kotka wyhaftowałam imię Cziki. Tak na imię miał kotek Igorka a to jest pamiątka, więc chyba dobry pomysł.
Mam nadzieję, że kolejnym razem pokażę już oprawiony obrazek. Może zdąże jeszcze w tym roku:P


27 komentarzy:

  1. Dobrze, że masz dużą tą pasmanterię, bo Ci się wszystkie Twoje dzieła pomieszczą i będą wzbudzać zachwyt:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze trochę a braknie mi ścian:P

      Usuń
  2. Pięknie wyglądają wszystkie razem. M S-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny strażnik a cziki też już całkiem całkiem wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kobietko! gdzie Ty sie tyle czasu chowalas? :) nie dosc ze wyszywasz cudownie, nie dosc ze masz taki sam gust hafciarski jak ja (cyt. elfinka- tez ja poczynilam :) ) to jeszcze otwarlas pasmanterie ktora jest dobrze wyposazona i to nawet nie bardzo daleko odemnie (mieszkam w Siemianowicach) :) rewelacja! przeczytalam wszystkie wpisy i mimo ze sama usunelam bloga (jakis brak weny...) to dodaje do ulubionych i bede tu zagladac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemianowice to rzut beretem! Serdecznie zapraszam!

      Usuń
    2. Będę na pewno :) muszę się tylko do męża uśmiechnąć żeby mnie podrzucił :)

      Usuń
  5. Przyjdę w przyszłym tygodniu popodziwiać-haftujesz boooosko!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, ale sie fajnie wszystkie 3 prezentuja! Juz jestem ciekawa tej ostatniej czesci!
    I znowu mamy cos wspolnego, "moje" nozyczki na zdjeciu:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że z czwartą częścią polecę szybciutko. Mam już kolejne plany, ale dopiero zacznę coś nowego jak skończę tą serię.
      Pewnie, jak wiele innych hafciarek, mamy wiele "wspólnych" rzeczy!

      Usuń
  7. Wspaniałe prace!
    Bardzo się cieszę, że do Ciebie trafiłam. Również jestem po lekturze Twoich wpisów. Już mam Twój blog u siebie w ulubionych i będę Twoim wiernym obserwatorem.
    Bardzo lubię osoby z pasją i w dodatku takie, które dążą do zrealizowania swoich marzeń. Gratuluję i życzę aby Twoja pasmanteria przyciągała osoby nie tylko pozytywnie zakręcone.
    ...a jeszcze tylko dodam, że ja zaczynałam swoją przygodę szyciową właśnie haftem krzyżykowym. Teraz dziergam i krzyżyki, richelie, handarger, szyję patchworki, dłubię cosie z koralików. Pasmanteria jest BARDZO POTRZEBNA. Szkoda tylko, że jesteś tak daleko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mam nową obserwatorkę!
      Zaniepokoiła mnie jedna rzecz, a mianowice co miałaś na myśli pisząc by moja "pasmanteria przyciągała osoby nie tylko pozytywnie zakręcone"? Ja bym chciała spotykać tylko osoby pozytywnie zakręcone :))

      Usuń
  8. Myślałam o takich osobach, które niekoniecznie lubią się spotykać i wymieniać doświadczeniami, które godzinami opowiadają o swojej pasji, które spotykają się w wolnych chwilach przy herbatce i robią robótki hobbystycznie. Owszem wtedy jest bardzo miło i rodzinne, ele pieniążków to nie przyniesie. Myślałam o klientach dzięki którym Twoja pasmanteria i wtedy Ty dacie radę przeżyć.
    To, że chciałabyś spotykać ludzi tylko pozytywnie zakręconych, to tylko dobrze świadczy o Tobie. Czytając Twojego bloga od razu widać, że to co robisz to Twoja radość życia. I niech tak zostanie. Tego Tobie życzę.
    Wspaniale, że miałaś taką możliwość, aby połączyć pasję z pracą.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny obrazek, a cała seria ... aż zazdroszczę !!!
    Pozdrawim

    OdpowiedzUsuń
  10. Oszalałabym, gdybym musiała te szarości wyszywać:) Podziwiam za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych szarości faktycznie było dużo i były dobijające. Cierpliwa i uparta jestem :P Jak sobie coś postanowię, to muszę zrobić :)

      Usuń
  11. Już nie mogę się doczekać tej wizyty w Twojej pasmanterii, żeby wszystkie te cuda zobaczyć na "żywo" no i żeby uciąć sobie pogawędkę robótkową :)))
    Wybieram się po Nowym Roku :))) Zatem do zobaczenia :)
    A hafciki pokazane cudne, zresztą jak wszystkie Twoje prace :) Mojej Olce (pani mgr anglistyki) oczy zabłysły na widok angielskiej serii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę doczekać się Twojej wizyty! Wpadaj to sobie pogadamy !
      Bardzo się cieszę i do zobaczenia!

      Usuń
  12. Piękna ta Twoja londyńska seria. Życzę szamańskiej zabawy sylwestrowej. Szczęśliwego Nowego Roku i spełnienia wszystkich planów w 2013 roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo dziękuję! Oczywiście wzajemnie!

      Usuń
  13. Wszystkiego naj w Nowym Roku!
    Spełnienia marzeń, również tych głęboko ukrytych.
    Znalezienia skrawka nieba i bliskiego serca, które będzie to niebo z Tobą dzielić.
    Niech ten rok nada życiu nowych smaków, słodyczy pocałunków, pikantnej zabawy. Korzystaj z życia ile tylko starczy tchu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bliskie serce już mam i dzieli ze mną mój skrawek nieba, ale cała reszta życzeń myślę, że się będzie spełniać!
      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!

      Usuń
  14. Londyńska seria - wow! robią wrażenia te hafty, czerwień zdecydowanie przykuwa oko :)

    OdpowiedzUsuń