czwartek, 19 kwietnia 2018

Kaktus :)

Jakiś czas temu zachciało mi się zrobić na szydełku dużego kaktusa:) 
Tak, może to i dziwny pomysł:) Ale co? Nie zrobię? A zrobię:))) Trochę to trwało i jest!

 


Kaktus ma 105 cm wysokości. Zrobiony jest z zielonej, bawełnianej włóczki Luxor Fibra Natura.
Na całość kaktusa wyszło mi około 10 motków po 50g.
Kaktus ma nawet kolce:)
Doniczka też zrobiona na szydełku z czerwonego sznurka. Z czerwonego, bo mój zamysł był taki, że kaktus stanie koło kominka w sklepie:) Musi pasować:)
Na początku kaktus stał pionowo o własnych siłach. Po jakimś czasie, jakby "siadło" wypełnienie i już musi się biedak lekko opierać o ścianę:( Myślę, że jak się wkurzę to go trochę spruję od góry i włożę do środka długi patyk:) Od dołu się nie da, bo od dołu zaczynałam go robić. Zobaczymy:)
Ogólnie to myślę, że jest OK. Choć miałam proplem z "kolankami". Dwa razy je robiłam, bo mialam różne pomysły. I do końca nie wiem czy nie mogły by być lepsze:)
Żeby był taki "perfekt" to musiałby mieć taki druciany stelaż:) Ale dopiero teraz na to wpadłam:)




A tu kilka zdjęć z powstawnia kaktusa.
Co motek to wyższy:)



Na koniec znowu coś szydełkowego:)
Koszyk ze sznurka, w stylu glamour, który wczoraj podarowałam w prezencie.
Był już od dawna obiecany:)


Pozdrawiam!!!

czwartek, 12 kwietnia 2018

Co u mnie

Ostatnio haft wziął u mnie górę nad szydełkiem:)
I tak pędzę z moją dziewczynką w czerwonej sukience. To już prawie 1/3 obrazu:)
Wiem, że się powtarzam, ale mulina w tym zestawie, mimo że to pomoć Anchor, jest przedziwna. Nitka urywa mi się czasem w trakcie wyszywania. I to nie jest kwestia np.igły, ostrego oczka, bo używam ich kilka. Ta kratkowana aida, ponoć Zwaigart, też jest dziwna. Do tego zdjęcia postanowiłam się przyłożyć i wyprasowałam pole haftu. Prasując kilka razy zraszałam tkaninę i kratka nawet nie pojaśniała. Z aidy DMC magic guide kratka nawet pod parą schodzi. Dziwna ta mulina i dziwna aida.Ogólnie nie narzekam. Nie należę do maruderów:) Lecę dalej z haftem.




W tym roku nie czułam atmosfery Świąt Wielkanocnych. Z reguły rzadko ją czuję, ale w tym roku ani odrobiny:( Nie przygotowałam nawet jednej karteczki :(
Oczywiście obiecuję, że na Boże Narodzenie poprawię się na 1000%.
Takie cudne karteczki dostałam od Iwonki, Marty, Małgosi, Małgosi Margo i Nitki, Ani i Agatki .
Baaaaardzo Wam dziewczyny dziękuję za kartki i życzenia!




A od Małgosi z bloga Margo i Nitka dostałam też cudnej urody wafelek z kurką!
Tak, to ten sam, którego Małgosia pokazywała u siebie na blogu.
Prześliczny jest! I perfekcyjnie wykonany!


Lewa strona też ma haft.



Od razu wiedziałam gdzie powieszę ten wafelek:)
Idealnie mi wpasował pod moim tamborkiem na kominku.
Kto u mnie był w sklepie to widział:)
Wisi nadal i pewnie szybko nie zdejmę tak pięknej ozdoby.



W mojej pasmanterii pojawiła się włóczka, idealna na wiosenno letnie chusty czy szale, YarnArt Flowers. Motki mają 250g i 1000 metrów. Skład to 55% bawełna i 45% akryl.


 
 
W tej chwili mam u siebie takie kolory. Zamówiłam wszystkie dostępne, ale nie dostałam.
Może kolejnym razem dojdą.
Na pewno zrobię sobie chustę virus, ale myślę i myślę który wybrać kolor:)
Mam niezły dylemat:)


Cena motka to 46zł.

Może któraś z Was miała już "w użyciu" taką włóczkę? Piszcie, proszę jaka jest.

Pozdrawiam !!!
Pa!

poniedziałek, 26 marca 2018

Cross Stitcher 329 i chusta virus:)

Na początek najnowszy, wiosenny numer Cross Stitchera:


Gratis:

Nowości wydawnicze:



Podobają mi się te piórka.







Ten haft też jest ładny. Tylko nie do końca pasuje mi ta oprawa:)
Zbyt masywna ta rama.





I zapowiedź kolejnego wydania:


A na koniec moja druga chusta, którą zrobiłam z rozmachu zaraz po pierwszej. Trzeba korzystać z weny:)
Ta chusta powstała z cieńszej włóczki, takiej mieszanki akrylu, wełny i moheru.
Wzór to bardzo znany "virus".  Zawsze mi się podobał, ale myślałam, że nigdy czegoś takiego nie zrobię. Jak zaczęłam robić to okazało się to bardzo proste:)
I oto efekt pracy kilku wieczorów:




Nie wiem czy powstanie jeszcze jakaś chusta. Może coś letniego, z bawełny. Zobaczymy:)

I jeszcze sznurkowa doniczka na kaktusa, sztucznego:)



Kaktus zdobi przedpokój, który jest ciemny, bez dziennego światła.
Będzie mu tam dobrze:)


Oczywiście zrobienie zdjęcia bez jakiegoś kota w tle jest prawie niemożliwe:)

Pozdrawiam!!!
Pa!!!

czwartek, 15 marca 2018

"Mon jardin potager" V.Enginger

Jak tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki na Amazonie to wiedziałam, że muszę ją kupić, bo już okładka jest obiecująca:) I nie zawiodłam się!
W środku same cudowności:
 





Oprócz wzorów jest też kilka przykładów jak mozna wykorzystać dany haft.














Rzodkiewki skradły moje serce:)





 
 
 
Według mnie to bardzo fajna książka. Pani V.Enginger to bardzo utalentowana projektantka wzorów i cieszę się, że co jakiś czas pojawia się jej nowa książka. Uwielbiam jej styl i hafty.

Pozdrawiam !!!