niedziela, 27 stycznia 2013

O wszystkim po trochu

Dziś długi posta z dużą ilością zdjęć. Tylko dla wytrwałych :D

Zacznę może od zdjęć ciekawych nowości w mojej pasmanterii. Wiadomo, że praktycznie co tydzień przywożę różne drobiazgi do sklepu, ale nie ma ich sensu pokazywać bo są to zwykłe artykuły pasmanteryjne. Ale niektóre z nich zasługują na szczególną uwagę :)
Na przykład bardzo kolorowy filc. Wielkość arkusza to 30x40cm i aż 31 kolorów! Grubość taka raczej średnia. Chyba są to 3mm. Filc jest bardzo miękki i plastyczny.
Mam też w sklepie inny filc grubszy, cieńszy i w mniejszych arkuszach.


Kolory są fantastyczne!





Przywiozłam też cudnej urody kwiatuszki :)
Trudno koło nich przejść obojętnie.  Klientki często mnie pytają czy sama je robiłam :) Faktycznie, można sobie samemu też podobne zrobić. Przy odrobinie chęci, czasu i materiałów w zasadzie nic trudnego. Może te zdjęcia kogoś zainspirują.

Kwiatki postawiłam w oknie wystawowym. Jak widzicie przywołuję wiosnę jak się tylko da :D
















W moje pasmanterii można też kupić tak bardzo modne ostatnio perłowe kołnierzyki.
Wcześniej w hurtowni też były kołnierzyki, ale nie brałam ich do sklepu bo mi się nie podobały. Natomiast te są bardzo ładne, starannie wykonane i takie "na bogato".
Moja córka już jeden bardzo chętnie przygarnęła :)
Oczywiście ich cena też jest atrakcyjna (36zł) , bo o połowę niższa niż ta z Centrum Handlowego.






W swojej ofercie mam też bogatą kolekcję ćwieków. Te są z najnowszej dostawy.






Z Hobby Studio w ostatniej dostawie przyjechały przepiękne miarki na stojaczku. Są fantastyczne! Już wyposażyłam w nie moich bliskich :)
Mają automatyczne zwijanie, magnes z tyłu (można przykleić na lodówkę), oraz miarę z jednej strony w centymetrach a z drugiej w calach.






A teraz będą aktualne zdjęcia z pasamnterii. Towaru po mału przybywa i sklep się zapełnia :)














Na tej ścianie, jak widać, czeka miejsce na czwarty obrazek z serii angielskiej.

























Nad panelem, na ścianie widać obrazki, których jeszcze nie pokazywałam na blogu. Wkrótce o nich napiszę i pokaże z bliska.

























Teraz specjalnie dla Ani-Pieguchy pokażę mój mały haft, który oprawiłam w drewniany tamborek.
Oprawiony napis wisiał wcześniej w oknie sklepu i zachęcał do wejścia. Takie jest jego zadanie. Chwilowo zastąpiły go dekoracje świąteczne, ale niedługo powróci do okna.






Napis wypatrzyłam w którymś numerze Cross Stitchera i wyhaftowałam go czerwoną muliną na lnie, który kupiłam kiedyś w sklepie w Katowicach. Nie mam pojęcia co to za len. Dość fajny, ale taki prześwitujący. Kolor ecru.




Obrazek oprawiłam w stary, drewniany,18cm, tamborek z którego nigdy nie korzystałam.
Z tyłu są dwa kółka wycięte z kartonu. Pierwsze kółko jest włożone zaraz pod haft i do niego przyklejone są brzegi tkaniny a drugie kółko przyklejone jest do tego pierwszego i maskuje te brzgi.
Mam nadzieję, że napisałam dość zrozumiale jak zrobić coś takiego :P
A, przypomniałam sobie, tamborek owinęłam dla ozdoby czerwoną tasiemką.





Po raz kolejny zamówiłam sobie prenumeratę Cross Stitchera. Zamawiam zawsze na pół roku, bo cena prenumeraty na cały rok jest powalająca. Tak na pół roku to troche "mniej boli" :D
Pani od prenumerat, czasem z nią rozmawiam w sprawie gazetek, jest bardzo miła. I właśnie chciałam się pochwalić co dostałam od niej zupełnie gratis wraz z fakturką. Myślę, że to miły gest.






A w gazetce były takie dodatki.





A już na sam koniec pokażę Wam co dostałam od przemiłej starszej pani. Oczywiście mojej klientki.
Taki oto już bardzo wiosenny i wielkanocny kurczaczek. Pani robi takie całe stada, mniejszych i większych kurczaków i kurek z moherowych kulek. A zimą robi bałwanki. I mówi, że nie może przestać :D   Jak widać różne są uzależnienia :D Oczywiście pozytywne!



 
 
 
I tym bardzo optymistycznym akcentem będę dziś kończyć.
 
Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarze oraz dziękuję wszystkim odwiedzającym mnie na "żywo" paniom i dziewczynom. Ostatnio codziennie ktoś mnie odwiedza! Baaardzo mnie cieszą takie spotkania! Okazuję się, że takich "nienormalnych" jest więcej! I od razu jest mi raźniej :D
 
W nastepnym poście pokażę postepy w moim "drzewie życia".
 
 
Pozdrawiam!!!

61 komentarzy:

  1. Zaglądając czasem do Ciebie, myślałam, że masz taką normalną pasmanterię, z po prostu dobrym i ciekawym zaopatrzeniem a teraz widzę, że to raj na ziemi :) wręcz handmadowy salon? Do Czeladzi kawałek jest z Katowic, ale chyba wymyślę jednak jakiś pretekst żeby to wszystko zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep mieści się w Będzinie a nie w Czeladzi. Z Katowic jest bezpośredni autobus :)

      Usuń
  2. Już widzę kilka punktów na mojej liście które od razu bym kupiła u Ciebie w pasmanterii...oj szkoda że tak daleko mieszkasz:(
    Tasiemki/wstążki może posiadasz jedwabne? Czy dobrze widziałam że coś powstaje na drutach:) może szalik?
    Przepiękny obrazek od razu idząc go chętnie weszłabym do sklepu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iskierko jesteś bardzo spostrzegawcza! Coś tam faktycznie robię na drutach i pokażę kolejnym razem :)
      Jeśli chodzi o jedwabne wstążeczki to na tę chwilę nie posiadam. Ale wciąż się za nimi rozglądam. Jak już je nabędę to pokażę na blogu.

      Usuń
  3. podziwiam zdjęcia... czemu ja tak daleko mieszkam .. za górami, za lasami ...
    oj biedna ja biedna ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chciała, żebyście wszystkie mieszkały blisko mnie :)

      Usuń
    2. przyjechałabym, zażyczyła sobie kaffcię ... i zaczęła zwiedzanie... a potem byłby debet na karcie :-)

      Usuń
  4. Hmm...a ja mieszkam blisko ale niespecjalnie wiem,jak trafić do Twojego sklepu:)
    Czy to gdzieś w pobliżu rynku czeladzkiego ?
    Asortyment cudo...przypuszczam ,że jak się do Ciebie wpadnie...to już ciężko się wydostać;)
    Pozdrawiam:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep mieści się w Będzinie na ul.Modrzejowskiej 56. Na wprost Banku Spółdzielczego i Prokuratury. W pobliżu tzw."HAL". A ja mieszkam w Czeladzi.

      Usuń
  5. Ja też bardzo żałuję, że tak daleko mieszkam, pasmanteria jest świetna, wszystko można dostać, myślę, że będąc w niej kupiłabym i takie rzeczy które nie przydałyby mi się, a to dlatego, że jest tyle towaru, że nie wiadomo co kupować.
    Kwiatuszki śliczne i faktycznie można zrobić podobne samemu.
    Obrazki, powtórzę się, cudo. Pozdrawiam. M S-P
    A kurczaczek od klientki prześliczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Przekażę klientce, że jej kurczak się podoba :)

      Usuń
    2. Jeszcze raz ja, czy na malutkich sztalugach, na jednym ze zdjęć jest też obrazek krzyżykowy? Twarz mamy i dziecka?

      Usuń
    3. Tak, na małej sztaludze też jest wyhaftowany obrazek :) Jest to "madonna z dzieciątkiem". Jest to jedyny mój obrazek wyhaftowany w tej tematyce. Też go wkrótce pokażę na blogu.

      Usuń
  6. Sklep rewelacja :) spędziłam tam wczoraj chyba z godzinę z koleżanką :) szaleństwo kolorów, pięknych prac i klimatu :) no i kolejna "nienormalna" do kolekcji hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi było miło spotkać się i pogadać z podobnie "uzależnionymi" :D Jeszcze raz dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  7. Ja też tam byłam, oczka nakarmiłam, uszy właścicielki pomęczyłam :)
    A asortyment mnoży się w oczach :D Już planuję następną wyprawę, a do "Inspiracji" trafię nawet z zamkniętymi oczami - bez mapki ;)

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mapka była świetna i oczywiście bardzo dobra! Ja też sobie takie często rysuję jak gdzieś się wybieram. Moje mapki są przewżnie lepsze od GPSa mojego męża :D
      Bardzo miło było się spotkać no i poznać!

      Usuń
    2. Dziękuję za uznanie ;)
      Pozwoliłam sobie na mikro reklamę "Inspiracji" na blogu ;) Niech się wieść o niej niesie a "nienormalni" pchają drzwiami i oknami :D

      Usuń
  8. Edyta, dzieki za zdjecia i wyjasnienie! Nie wpadlabym na podwojny kartonik, a pomysl super! Dzieki!
    Fajnie, ze zrobilas taki bogaty w zdjecia wpis:) Na pewno jeszcze kilka razy wpadne poogladac dokladnie:)
    Kwiatki sa bombowe!!!!!!!!! Ostatnio widzialam podobne u mnie, ale nie tyle rodzajow i jako broszki, a broszkowa to ja nie jestem.
    No i dzieki Tobie sie dowiedzialam co sie teraz nosi w Polsce, bo w US nie widzialam jeszcze takich kolniezy.
    Miarke mam podobna, ale fioletowa, kupiona w komplecie z nozyczkami. I nawet nie wpadlam, zeby ja na lodowce zamiescic:P Za duzy bajzel tam mam:P
    Fajny prezencik dostalas:) Te seruszka sa boskie! Sama myslalam ostatnio czy ich nie zrobic:) Tylko mysle jak je inaczej wykonczyc, zeby bylo oryginalnie:)
    I jeszcze powiem, ze jestes okrutna, ze tak nas kusisz tymi kolejnymi pracami ze scian. Prawie nic nie widac i teraz bede sie zastanawiac co tam jest i wyczekiwac na kolejne wpisy! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak się zastanawiałam czy objąć aparatem te obrazki, których jeszcze nie pokazywałam na blogu, czy nie objąć :P To taka mała zajawka na przyszłość :) No nie wiem kto tu jest okrutniejszy? Kto nam takie hamerykańskie cudowności pokazuje, kto robi takie zakupy, o których tylko możemy pomarzyć?
      No nie możliwe żeby do Ameryki nie dotarła kołnierzykowa moda! U nas już od roku są na topie :P

      Usuń
    2. Pierwsze widze te kolniezyki, w lecie nikt ich nie nosil w Katowicach:P

      Usuń
    3. kolnirzyki:( cholera grypa na mnie sie czai:(

      Usuń
    4. Kołnierzyki są takie raczej nie letnie :) Uśmiałam się :D
      Trzymaj się ciepło i nie daj się żadnej zarazie!!!

      Usuń
  9. Ach...przecudną masz tę pasmanterię, mogłabym przesiadywać w niej godzinami:) szkoda, że bliżej nie mieszkam:(
    a te kwiatuszki w doniczkach są rewelacyjne!!! pierwszy raz takie widzę:)
    a hafcik na tamborku badzo ładny, kurczaczek - słodziutki:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Ja też bardzo żałuję, że nie mieszkasz blisko mnie :)

      Usuń
  10. Wszystko takie piękne, i wszystko bardzo potrzebne!!! Ale w tych kwiatkach, co postawiłaś je w witrynie, jestem zakochana! Chętnie kupiłabym takie trzy od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatki są super! Wszystkim się podobają i pytają czy sama je robiłam :)

      Usuń
    2. A mogłąbyś sprowadzić takie dla mnie... ;)

      Usuń
    3. Czy chciałabyś takie trzy kwiatki nabyć? Jeśli tak, to nie ma sprawy :)

      Usuń
  11. pięknie u Ciebie-coraz piękniej. Niedługo Cię odwiedzę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak się temu wszystkiemu przyglądam i mam pytanie. Czy ja mogę tam zamieszkać? Wreszcie wszystko w zasięgu ręki, pozostaje tylko siedzieć i tworzyć... marzenia piękna rzecz. A tu człowiek nawet nie ma czasu iść do pasmanterii po zakupy :(
    Uwielbiam do Ciebie zaglądać pocieszyć oczy pięknymi rzeczami. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała, żebyście wszystkie mieszkały blisko mnie :)

      Usuń
  13. dołączam do "zazdrośnic" które mieszkają zbyt daleko żeby podziwiać sklep w realu. Gratuluję pomysłów i kibicuję pomyślności dla tak cudownego projektu.

    zaglądam na blog często, inspirują mnie prace a za instrukcje jak oprawiać prace w tamborek szczególnie dziękuję - Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moja "instrukcja" się sprzydała.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Miałabym wielka ochotę zajrzeć "na żywo" do Twojego sklepu. We Wrocławiu takiego nie mamy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś zajrzysz na "żywo". Może kiedyś będziesz przejazdem lub w pobliżu :)

      Usuń
    2. Chyba marne szanse, ale nigdy się nie mówi: nigdy ;)
      Tymczasem proszę co jakiś czas o jak najwięcej zdjęć, by oko nacieszyć :)

      Usuń
  15. Oj, nawet nie wiesz jak chciałabym u Ciebie pracować. Już mam za sobą pracę na pasmanterii i czułam się tam jak ryba w wodzie :D
    Kocham te wszystkie kolory, pierdółki, wstążeczki, nici, guziczki... czemu nie mieszkasz w Krakowie? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też cudownie czuję się w moim kolorowym "królestwie"! Taka praca to nie praca, to czysta przyjemność :)

      Usuń
  16. bardzo mi się podoba Twój sklep!!!
    uwielbiam móc wszystko obejrzeć ,u ciebie właśnie jest i duży wybór i przejrzyście ułożone ,samej mi się marzy otworzyć taki sklep:). może kedyś
    pozdrawiam i gratuluję tak pięknego sklepu!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie odwiedziłam Twój blog. O rany, Ty mieszkasz na Sycylii! Tam musi być cudnie! W tym roku jadę na wakacje do południowych Włoch. Uwielbiam Włochy! Jeśli miałabym się gdziekolwiek, poza Polskę przeprowadzić, to tylko do Włoch!
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  17. Widać, że włożyłaś w sklep swoje serce. Cieszę się ogromnie, że robisz to, co lubisz i dzielisz się tym z nami. Marzyłam o takim sklepie, ale ...samo życie. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  18. A czy ja dobrze widze, że kwiatki w oknie kosztują 16zł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kwiatki są po 16 zł. I mają ok.22cm.

      Usuń
  19. Uwielbiam fotki z Twojego sklepiku! A planujesz jakieś warsztaty dla klientek? Tak z ciekawości pytam, bo i tak mam za daleko do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że w planach mam warsztaty dla "zakręconych" na różne sposoby :) Ale przede wszystkim myślę o regularnych spotkaniach robótkomaniaczek, np. w jakiś ustalony dzień co dwa tygodnie, by pogadać o robótkach i nie tylko.

      Usuń
    2. To byłby super pomysł!

      Usuń
  20. zawsze podziwiam zawartość sklepu, prace zdobiące ściany, oj chętnie bym pobuszowała między pułkami, chciałabym mieć taki sklep w bliskiej okolicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mój sklep Ci się podoba i żałuję, że nie mieszkasz gdieś w pobliżu.

      Usuń
  21. O jeny jak ja cierpię okrutnie, że u mnie w mieście są tak słabe pasmanterie, w których brakuje tak wielu podstawowych artykułów. W jednej nawet nie sprzedają muliny DMC, bo jak to określiła pani sprzedawczyni "to za drogi biznes". Gdybym mieszkała w Twoim mieście zachodziłabym codziennie chociaż popatrzeć na te wszystkie cudeńka i zobaczyć na własne oczy prawdziwy sklep stworzony z pasją. Twoją pasmanterię powinno podawać się jako przykład sklepu naprawdę dbającego o potrzeby klienta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Do mojej pasmanterii przychodzą czasem klientki żeby zobaczyć co jest nowego albo przychodzą by nacieszyć oczy kolorami mówiąc,że uwielbiają do mnie wpadać :) Jest mi wtedy baaaardzo miło :)) A DMC fo faktycznie inwestycja, ale kto nie inwestuje ten nie ma :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Ten post jest cudny i właśnie fajnie, że jest tyle zdjęć! Twój sklep jest naprawdę jak na nasze polskie warunki wyjatkowy , to sklep z "duszą"... rozmarzyłam się - w mieście Poznań takiego nie ma:(
    Jak będę tylko przejeżdżać w oklicy, to na pewno wstąpię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Jak będziesz w okolicy to koniecznie musisz do mnie zajrzeć!

      Usuń
  23. Jestem na twoim blogu poraz pierwszy, ale czuję, że będę tu zaglądać częściej. Masz piękną pasmanterię - zanim zaczęłam oglądać zdjęcia, pomyślałam o co kaman? Pasmanteria jak pasmanteria, ale po kilku fotkach juz zrozumiałam. Jak pisze moja przedmówczyni, to prawdziwy sklep z duszą urządzony z wielką pasją. Myślę, że gdyby w moim mieście taki istniał spędzałabym w nim godziny :). Powinno być więcej takich miejsc. nie dziwię, się, że tam tyle rękodziała, jak w koło tyle przydatnych, cudnych i kolorowych rzeczy, aż sie prosi, żeby zacząć działać :). Gratulacje - dobra robota!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam oczywiście również do siebie, chociaż jestem początkującą bloggerką i dopiero rozpoczynam swoją przygodę z bloggerem :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękne klimaty tu u Ciebie panują! Zwabiła mnie Niteczka. Te miarki na magnes to świetny pomysł, a kwiatki w doniczkach są super - mogę się nimi zainspirować?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowna ta Twoja pasmanteria. Aż chce się przyjść i spędzić tam czas. To już nie jest przestrzeń wypełniona przedmiotami, ale pasją i duszą. Szkoda, że nie mam takiego miejsca w pobliżu... Jest pięknie. Na pewno będę częstym gościem na blogu, aby zaznać choć namiastki takiego miejsca.
    A jako początkująca blogerka nieśmiale zapraszam do siebie http://zagatkowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń