wtorek, 13 lutego 2018

Mały wypad do Włoch:)

W styczniu, zaraz po remanecie, wyjechałam z mężem na kilka dni w Dolomity, do Włoch:)
On jeździ na takie wyjazdy co roku. Jeździ z dużą ekipą narciarską. W tym roku stwierdziłam, że muszę choć kilka dni odpocząć i pojechałam z nim. Jeżdżę na nartach, ale z pełną premedytacją, tym razem ich nie zabrałam.
Gdy mąż szusował na ośnieżonych stokach ja spacerowałam po okolicy, a przede wszystkich relaksowałam się w pokoju z szydełkiem w ręce:)))
Byliśmy w Pozza di Fassa.
 


 
Na początku pobytu było mało śniegu. Później sypnęło:)
 



 
Z myślą o tym wyjeździe zrobiłam sobie pierwszą w życiu czapkę na szydełku!
Jak na pierwszy raz to chyba nie jest źle:)
Czapka z włóczki Nako Spaghetti Efect.
 

Odpoczywając zrobiłam kwadraty na poduszkę w odcieniach brązu.


A w domu uszyłam z nich poduszkę.


Będąc we Włoszech, a czasem byłam dwa nawet dwa razy w roku, nigdy nie kupiłam aż tylu robótkowych gazetek:)
Teraz mi się udało!!!
Są to dwie gazetki z haftem krzyżykowym: Susanna i Libri Susanna, oraz dwie "perełki": Profilo Filet i Profilo z koronką szydełkową. Te gazetki widziałam tylko na reklamie w środku Profilo z haftem krzyżykowym. Nie do kupienia w Polsce:) Wszystkie gazetki w normalnej cenie, czyli bez kosmicznej marży Empik.
A każde Profilo było z gratisowymi, dwoma motkami kordonka Profilo. Jedna gazetka z białymi a druga z ecru.



 

 
W środku dużo fajnych wzorów i pomysłów na ich wykorzystanie.
 











 
Zrobiłam też jedną bordiurę do firanek, które już robię chyba od roku:) Jeszcze jedna bordiura, uszycie całości, bo będą wstawki materiałowe i może firanki zawisną w kuchni na Wielkanoc:)
 
 

Zrobiłam jeszcze jedną rzecz, ale o tym napiszę trochę później, bo robione było "na prezent".
 
A koncer Depeche Mode był rewelacyjny!!!!!!!!!
 
 
 
Pozdrawiam!!!
 
 


19 komentarzy:

  1. Bardzo ładne zdjęcia. Czasami taki odpoczynek jest bardzo potrzebny.
    Czapka ślicznie wygląda.
    Szkoda że takie gazetki są u nas albo nie do zdobycia, albo w kosmicznej cenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      Szkoda, że właśnie te szydełkowe są u nas nie do zdobycia, bo wzory są na prawdę super! I takie do ogarnięcia, przeze mnnie:)))

      Usuń
  2. Jak to dobrze jest czasami odpocząć,zrelaksować się i po przyjeździe inaczej na wszystko spojrzeć:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego widać, że Włochy to idealny kraj na zakup robótkowych gazetek!
    Fajnie, że koncert się udał. To sobie "naładowałaś baterie " i na wyjeździe i na koncercie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspomnienia z Włoch rewelacyjne ☺. Kwadraciki super.gazetki mogę oglądać na okrągło. Cieszę się ze koncert był super ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. Super taki wypoczynkowy wyjazd czapeczka twarzowa i pieknie wyszla Ty to jednak pracowita jestes czasu nie marnujesz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. I enjoyed over read your blog post.
    Your blog have nice information, I got good idea from this amazing blog.
    I am always searching like this type blog post. I hope I will see again…
    หนังใหม่

    OdpowiedzUsuń
  7. Supr wyjazd! Też bym tak gdzieś wyskoczyła... Eh! Świetna czapa! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny taki wyjazd, dobrze, że odpoczęłaś, a gazetki cieszą chyba najbardziej;) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne widoki, taki wyjazd to wspaniała sprawa...czapka wyszła pierwsza klasa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. OO parę rzeczy mi wpadło w oko :P chyba się do ciebie bardzo ładnie uśmiechnę ;P

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasami taki odpoczynek jest bardzo potrzebny, żeby głowę przewietrzyć, o niczym ważnym nie myśleć i robić to co się lubi:) U Ciebie wszystko piękne jak zwykle:) M S-P

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz rozumiem dlaczego remanent trwał tak długo:)))) Warto było czekać na nowe wpisy bo jak zwykle wszystkie robótki są śliczne. BS

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Edytko...wspaniałe zdjęcia :)
    Uściski ślę :*
    K.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czapka wyszła super, a poduszka jak zwykle przepiękna... to musiało być bardzo przyjemne szydełkować mając takie piękne góry za oknem... :)
    Byłam na Depeche Mode w Warszawie w sierpniu 2017 i też bardzo mi się podobało !

    OdpowiedzUsuń
  15. Nooo, to widzę, że obie szwendałyśmy się po "zagramanicy" ;-) Fajnie, że złąpałaś oddech i wypoczęłaś w takim urokliwym miejscu :-)
    Piękna ta poduszka z kwadratów, Edytko! W mojej ulubionej kolorystyce :-) Bordiurka też cudna, motyw róż to klasyka szydełkowa :-) Gazetki - marzenie!
    Pozdrówko!

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę. Przyjemne z pożytecznym. Nie dość, że spędziłaś czas w pięknym miejscu, to jeszcze stworzyłaś cudne prace. Poduszeczki są urocze:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dolomity są piękne, byłam tam kilka razy, ale nigdy nie miałam okazji zobaczyć ich w zimowej odsłonie. A poduszka bardzo udana, mimo że osobiście wolałabym bardziej intensywne kolory.

    OdpowiedzUsuń