piątek, 14 września 2012

Japonka od Lanarte


Dziś przedstawiam Wam kolejną kobietę z moich osobistych "dzieł".
Jest to japonka może gejsza od Lanarte. Szalenie mi się swego czasu spodobała i musiałam ją nabyć (jakoś nie znalazłam wzoru w internecie) więc kupiłam oryginalny zestaw w Hobby Studio. Urzekły mnie te odcienie czerwieni i szmaragdu na czarnym tle. Oryginalną czarną aidę 14ct zastąpiłam swoją ulubioną, też czarną, 18ct. Sam obrazek, w okienku paspartou, ma 29 x 40 cm. Jest taki dość duży. Ale gdyby go wyhaftować na 14ct byłby jeszcze większy. Ramka wyhaczona w promocyjnej cenie!







Japonkę bardzo fajnie się haftowało. Najdłużej zeszło mi z tym parasolem. Miałam już czasami czerwono przed oczami i nie wiedziałam czy to góra czy dół a może bok obrazka. Musiałam się dobrze zastanowić:P  Cała reszta poszła migusiem. Tam gdzie czarny kolor to po prosu czarna aida a wydaje się jakby tam były krzyżyki wyhaftowane czarną muliną. Oczywiście do xxx użyłam muliny DMC, ktora była w zestawie. Haftowałam dwoma nitkami.






Tu pozuje na fotelu. Widać jak jest duża.





A tu załapałam się na przypadkowe zdjęcie z japonką. Moja domowa, czerwona bluza i ciemne włosy super się komponują z obrazem :) Dobre:P



 
 
 
Dziękuję że mnie odwiedzacie! Pozdrawiam!!!

9 komentarzy:

  1. Hmmm, coś widze, ze haftujesz swoje autoportrety:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny obrazek! Same barwy są urzekające, a jeszcze ta śliczna modelka, powiew egzotyki... mam na myśli Japonkę, ale razem też się uroczo komponujecie :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. haft wyszedl wspaniale,gratuluje...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowna praca, mi także podoba się ten obraz, ale uważam że nie podołam tak wielkiemu. Piegucha ma racje autoportret jak się patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki cudny obraz. W sam raz na moje obecne zafascynowanie takimi klimatami.
    Przejrzałam bloga i widzę, że piękne obrazki haftujesz.

    OdpowiedzUsuń