poniedziałek, 27 października 2014

"Patchwork dla początkujących" i "Cute Knitted Toys"

Pod koniec zeszłego tygodnia zajrzałam do Empiku i jak zwykle zrobiłam przegląd regału z gazetkami do robótkowania. Był The World of Cross Stitching, ale nie wzięłam, bo jego cenę biorą chyba z kosmosu. 49 zł to już przesada. Było też ProFilo z okładką na której było kilka obrazków z Papieżami co też mnie nie zachęciło do jego kupna. Ale wypatrzyłam sobie wydanie specjalne Molly Potrafi "Patchwork dla początkujących".
Według mnie bardzo ciekawa pozycja za niską cenę, bo niecałe 20zł. Informacji dla początkujących jest naprawdę dużo. Na pewno lepiej ocenią tą pozycję panie, które zajmują się patchworkiem na co dzień. Ja, na razie, jeszcze nie szyję takich rzeczy, ale nie wiadomo co mi jeszcze strzeli do głowy:) Grunt, że wszelkie informacje mam pod ręką:)









Z tego wydania dowiedziałam się co dzieję się z tymi sześciokątnymi, papierowymi szablonami.
Ja zawsze myślałam, że są one tak po prostu zaszywane w tych kawałkach materiału, a okazało się, że się je wyjmuje! Ależ było moje zdumienie:) Nigdzie nie widziałam w internecie żeby ktoś je wyjmował. Myślałam, że zostają tam na zawsze i dziwiło mnie to jak później pierze się taki patchwork z papierem:) Hi, hi , nieźle co?
Instrukcje są bardzo zrozumiałe i czytelne. Wszystko opatrzone zdjęciami. Są też szablony.




 
Dawno nie spotkałam się na naszym rynku z tak ciekawą i wyczerpującą pod względem tematu pozycję książkową a co dopiero jako czasopismo. Szczerze polecam!

A że od Empiku do TK Maxxa mam parę kroków to i też tam zajrzałam:)
Wypatrzyłam sobie fajną książkę "Cute Knitted Toys". Maskotki-zwierzaki robione na drutach.
Kupiłam ją na takie samej zasadzie jak ta pozycję patchworkową, może mi się kiedyś przydać :)
Cena też była fajna - prawie 20 zł.


W środku są wskazówki i zdjęcia jak zrobić takie wesołe zwierzaki


Tu większe zdjęcie.



Na przykładzie misia koali i pingwina wrzucam fotki jak opisano wykonanie zabawek.





 
W TK Maxxie były jeszcze dwie książki, ale o tematyce szydełkowej. Jedna to na pewno były ubranka dla niemowląt i małych dzieci robione na szydełku a drugiej nie mogę sobie przypomnieć :)
 
Dziś tylko mały przegląd prasowo-książkowy, a jutro pokażę obrazek Belle&Boo w całej okazałości. Wczoraj wieczorem udało mi się go skończyć. Teraz tylko uprać, uprasować i porobić fotki.
 
To do jutra! Pa!
 
 

wtorek, 21 października 2014

Jesień na szydełkowym wieńcu i kot:)

Mój szydełkowy wieniec, który powstał przed Bożym Narodzeniem w zeszłym roku, dostał teraz nowe, jesienne przybranie.
Jakiś czas temu pokazywałam w poście zdjęcie dyniek i żołędzi, które robiłam na szydełku.
To właśnie one miały być częścią składową dekoracji. Uszyłam też trzy liście z filcu. Jabłuszka już miałam gotowe z innej dekoracji a różane gałązki kupiłam na przecenie w sklepie ogrodniczym za grosze. Wszystko jest przyszpilkowane do wieńca, bo zimą będzie zimowo-świąteczna dekoracja.
Do jabłuszek też przykleiłam szpilki klejem:)









W zeszłym tygodniu ukończyłam szydełkowego kota dla siostrzeńca. Obiecałam mu go na dzień dziecka, ale jakoś mi tak z nim zeszło i dostał go dopiero w ten weekend. Ale ciocia ma tempo:)
Mały był bardzo zadowolony i to najważniejsze.



 Kot jest z grafitowej włóczki z taką lekko opalizującą nitką. Nie widać tego na zdjęciu. Włóczka miała imitować czarną i błyszczącą kocią sierść.
Na zdjęciu kot wygląda z Nalą przez okno:)

 
Nala chyba polubiła kotka. Właśnie się ociera pyszczkiem o niego:)
 
 
 
Wkrótce ukończę obrazek z serii Belle&Bo. Nie omieszkam się pochwalić.
Na dzień dzisiejszy jestem przy śniegu:)
 
A na koniec chciałam Wam pokazać nowość wśród materiałów do haftu:
BABY Aida 14ct  kolor 5289 kość słoniowa w niebieskie wzory i
BABY Aida 14ct  kolor 4249 kość słoniowa w różowe wzory.
 
 
 
 
 
 
Aida, choć to 14ct, na mój gust bardzo przyzwoita. Ma na oko mniejsze "dziury" niż zwykła 14ct.
Jest dość zbita. Całkiem fajna tkanina na haftowane metryczki w wersji dla chłopca jak i dla dziewczynki.
 
 
 
Na dziś to wszystko:)  Pa!!!

piątek, 10 października 2014

"Esprit romantique"

Chciałam zaprezentować kolejną pozycję książkową jeśli chodzi o haft krzyżykowy.
A jest nią "Esprit romantique" autorstwa Helene Le Berne i Lelia Deshayes.
Książka jest taka "kobieca". Są w niej wzory min. kwiatków, motyli czy koronek.
Książkę kupiłam w sklepie "Nadodatek" i jestem bardzo zadowolona z jej zakupu.
Może i Wam się spodoba:)


















Cyferki z numeracji stron są krzyżykowe. Można w razie potrzeby do czegoś je odgapić:)

 
 
Wszystkie życzenia urodzinowe od Was przekazałam córce i mam Wam w jej imieniu podziękować.  DZIĘKUJĘ !!!
 
 
Udanego i słonecznego weekendu!!!
 
 
 

środa, 8 października 2014

Belle&Boo i kartka na 18-stkę

Od paru dni haftuję zimowy obrazek z ostatniego dodatku do Cross Stitchera  Belle&Boo.
Mam już całą dziewczynkę:)

Haftuję na Flobie Extra Fine 32ct w kolorze naturalnym dwoma nitkami muliny DMC.



 
 
Dziś zabieram się za chłopaka a potem śnieg :)
Obrazek haftuje się bardzo przyjemnie i szybko. Myślę, że w kolejnej odsłonie będzie już w całości gotowy.
 
W zeszłym tygodniu moja córka kończyła 18 lat i z tej okazji przygotowałam jej taką kartkę z życzeniami od rodziców. Wyhaftowałam babeczkę na Belfaście w kropeczki.
Babeczkę znalazłam kiedyś w internecie a cyferkę 18 sama dokomponowałam.
Babeczka to praktycznie same back stitche i jej haftowanie na lnie to niezła zabawa. Tylko góra babeczki zgadza się ze schematem a cała reszta to moja twórcza improwizacja. W sumie wyszło całkiem nieźle :) Może kompletne wykonanie kartki nie do końca mnie zadowala. Przydałoby się jakieś okienko na babeczkę, ale takowym nie dysponowałam.
 
 


A w sobotę odbyła się impreza urodzinowa, na którą zamówiłam dla córki tort FOTO, bo moja córka będzie fototechnikiem.
Zdjęcie robione na szybko, bo musiałam znikać z domu:)



Tort wykonała dla mnie Pani Bożenka  i to zdjęcie pochodzi z FB Pani Bożenki.
Lepiej go obfotografowała z każdej strony.

 
 
I tym słodkim akcentem kończę posta:)
Pa!

środa, 1 października 2014

Szydełkowo :)

Czasem coś mnie najdzie, z reguły jakiś pomysł, który od razu muszę zrealizować:)  Nie ważne czy mam czas i potrzebne materiały. Wtedy muszę wszytstko mieć na "cito"! 
I tak pewnego dnia wpadło mi do głowy, że zrobię sobie koszyczek, ale nie z włóczki Hoooked  Zpagetii tylko z bawełnianego sznurka :) Nie wiem czemu, ale musiał być biały, choć sznurki są w różnych kolorach. Jak postanowiłam tak i zrobiłam:)

Wymiary koszyka to 15 x 20 x 10cm.
Robiłam szydełkiem roz.12 i zużyłam ok.70 metrów sznurka.




Nie jestem mistrzynią szydełka, więc koszyk to żadne cudo. Ale mnie się podoba i jestem z niego zadowolona. Najpierw zrobiłam prostokątną podstawę a potem, całkiem osobno, długi pasek, który potem doszyłam i tak powstały ścianki.
Do wyścielenia koszyka uszyłam taki wywijany woreczek i doszyłam dla dekoracji kokardkę ze sznurka.
Koszyk stoi w mojej pasmanterii i znajdują się w nim białe i czarne nici.




Myślę o większym modelu, np. taki gazetnik z czarnego sznurka:) Hm, chyba sobie taki strzelę:)
Muszę przetestować jak będzie wyglądał jak zrobię go na drutach.

Ostatnio w każdej wolnej chwili robię na szydełku małe dyńki i żołędzie. Będą częścią składową jesiennego, ozdobnego wianka.
Jak skończę to nie omieszkam się pochwalić:) A już kończę!


 
 
Do następnego wpisu!
Pa!!!