Dzisiaj, jak obiecałam, będzie krzyżykowo:)
Bloga prowadzę już prawie trzy lata i pewnie dobrze się orientujecie, że haftuję różne rzeczy i w różnych stylach. Małe drobiazgi i duże projekty typu HAEDy. Wszystko zależy od tego co w danym momencie mi się spodoba.
Tym razem zachorowałam na francuskie klimaty i powstał obrazek Haute couture.
Zakochałam się w nim "od pierwszego wejrzenia" i musiałam go wyhaftować.
Wyszywało się go łatwo i przyjemnie. Był z typu tych, których szkoda że się tak szybko dotarło do zakończenia haftu:)
Bardzo mi się podoba i muszę w najbliższym czasie wyhaftować sobie coś w tym stylu.
Haftowałam na lnie 35ct w kolorze kości słoniowej, jedną nitką muliny DMC co dwie nitki splotu tkaniny. Zależało mi na tym by obrazek był delikatny i chyba mi się to udało. Pomimo wyszywania jedną nitką muliny nie ma prześwitów.
Kilka zbliżeń na detale:)
Już w trakcie powstawania haft miał swoje przeznaczenie. Wiedziałam, że nie pójdzie w ramkę.
Jakiś czas temu kupiłam kawałek materiału w Casa Ceninia w podobnym stylu. Materiał kupiłam tak na "zaś" bo bardzo mi się podobał. Ale jak zobaczyłam ten obrazek w internecie to wpadłam na pomysł, że połączę to wszystko razem i będzie z tego torba, taka wyjazdowa, na moje robótkowe gadżety:)
Torba, wstępnie, ma wyglądać jak ta na zdjęciu, o ile poszczęści mi się i dogadam się z maszyną do szycia. Z jednego zewnętrznego boku będzie duża kieszeń na drobiazgi właśnie z tym francuskim hafcikiem. Po drewniane, okrągłe kije na rączki muszę wybrać się do Castoramy:)
Torba nie wydaje się zbyt skomplikowana i myślę, że dam radę ją uszyć. Będzie z podszewką. Mam taką tkaninę a'la len w kolorze ecru. Do haftu się nie nadaje, ale na taki cel jak najbardziej. Wewnętrzną kieszeń też mam w planie, ale nie wiem jak mi to wyjdzie.
Jak tylko znajdę w jakiś weekend trochę wolnego czasu to uszyję sobie tą torbę. Na pewno pokaże Wam co mi wyszło. Mam czas do końca lipca bo w sierpniu wyjeżdżam na urlop:)
Obrazek Haute couture jest od deshistoiresabroder . Kto jest projektantką lub projektantem wzoru to nie znalazłam. Muszę się przyznać, że nie kupiłam tego wzoru tylko znalazłam schemat w sieci. Ale w przyszłości rozważam u nich zakup jakiegoś schematu, bo jest w czym wybierać.
Dopisek: Już wiem, że autorką obrazka jest Veronique Eninger. Zresztą, to właśnie ją podejrzewałam :)
Tyle na dziś. Znów wróciłam do plażowych domków od Anchora. Coś nie mogę ich skończyć:) Ciągle wyskakują mi jakieś przerywniki:) Nic nie mogę na to poradzić. Żadne mocne postanowienia nie skutkują:)
Do następnego razu ! Pa !!!




